Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2013

Dystans całkowity:643.00 km (w terenie 146.00 km; 22.71%)
Czas w ruchu:37:27
Średnia prędkość:17.17 km/h
Maksymalna prędkość:65.80 km/h
Suma podjazdów:1096 m
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:53.58 km i 3h 07m
Więcej statystyk

Do cieszyna na serwis gwarancyjny

Poniedziałek, 29 lipca 2013 · Komentarze(0)
Ze względu na temperaturę nie wchodzi w grę jakakolwiek dłuższa trasa, jednakże nałóg rowerowy nie daje o sobie zapomnieć, więc wybrałem się do sklepu w którym niedawno kupiłem rower celem załatwienia wymaganego przeglądu gwarancyjnego. Sprzedawca troszkę się zdziwił widząc mnie kilka dni po zakupie roweru, ale wyjaśniłem, że kazał przyjechać po przejechaniu 200 km, a ja zrobiłem już ponad 250 :))

Z Polski do Czech i z powrotem

Piątek, 26 lipca 2013 · Komentarze(0)
Przejazd z domu do przejścia granicznego w Kaczycach, potem dalej do czeskiej Karwiny, następnie przez przejście graniczne w Marklowicach Górnych ponownie do Polski, poprzez Zebrzydowice powrót do Kaczyc i do domku na obiad.

Z młodszym synem

Czwartek, 25 lipca 2013 · Komentarze(0)
Na prośbę młodszego 11 letniego syna wybrałem się na małą wycieczkę. Niedaleko miejsca zamieszkania po Czeskiej stronie pokazałem młodemu pole golfowe. Syn był pod wrażeniem jakości trawnika na polu :)) Poza tym z wielką radością znalazł dwie piłeczki golfowe, które wypadły za ogrodzenie pola. Po krótkim postoju wróciliśmi tą samą trasą do domu.

Zwiedzanie małych wiosek po czeskiej stronie.

Środa, 24 lipca 2013 · Komentarze(0)
Korzystając z bliskości granicy z Czechami oraz z faktu, że jest tam zdecydowanie więcej ścieżek rowerowych postanowiłem się wybrać do wsi Dobrava leżącej pomiędzy Karwiną a Czeskim Cieszynem. Dojazd do wspomnianej wioski wiedzie świetnie przygotowaną trasą rowerową wzdłuż rzeki Olza. Przeważająca część wspomnianej trasy do ścieżka asfaltowa, a ruch na niej jest praktycznie zerowy. Polecam, bo to naprawdę świetny relaks.







Z rodzinką pomiędzy stawami

Sobota, 20 lipca 2013 · Komentarze(0)
Wraz z rodziną wybraliśmy się na krótką przejażdżkę wśród stawów w m. Drogomyśl i Gołysz. Znaczna część przejechanej trasy wiodła lasem wzdłuż Wiślanej Trasy Rowerowej. Jeżeli ktoś szuka trasy na spokojną, niezbyt wymagającą wycieczkę, ta trasa jest dla niego wprost idealna.

Ostatni dzień i powrót do domu

Czwartek, 18 lipca 2013 · Komentarze(0)
No i ostatni dzień. Piękne widoki nad Zalewem Goczałkowickim, wspaniały park w Pszczynie i szybki przejazd po własnym ogródku :)))

Dzień 4- droga powrotna

Środa, 17 lipca 2013 · Komentarze(0)
Ze smutkiem musieliśmy opuścić stolicę... Małopolski :)) Pogoda byłą świetna, oznakowanie w trakcie powrotu też jakby odrobinę lepsze, więc i jazda była o wiele przyjemniejsza. Nocleg oczywiście pod namiotem w m. Wola ( dziękujemy gospodarzowi miejscowej leśniczówki za użyczenie miejsca pod namiot). Jedyny problem stanowiło rozbicie namiotu. Z powodu ilości komarów widoczność była ograniczona do kilku centymetrów :((

Dzień 3 -Kraków

Wtorek, 16 lipca 2013 · Komentarze(0)
W trzecim dniu skupiliśmy się na rowerowym zwiedzaniu Krakowa. Łącznie przejechaliśmy 70km. Jak większości turystów i nam Kraków niezmiernie się podobał. Nie byłą to nasza pierwsza wizyta w tym mieście, ale z pewnością też i nie ostatnia.