W drugim dniu wyjazdu dotarliśmy do Krakowa. Pogoda byłą fatalna i prawdopodobnie z tego powodu mieliśmy kłopoty z wypatrywaniem oznakowania WTR, co zmusiło nas do kilkukrotnego skorzystania z drogi krajowej nr 44. Złą pogoda i pędzące Tiry spowodowały, że był to raczej stresujący odcinek drogi.
Wyjazd razem z 17 letnim synem. Trasa- Cieszyn- Skoczów, a ze Skoczowa Wiślaną Trasą Rowerową do Krakowa. Niestety ze względu na fatalne oznakowanie WTR bardzo często zjeżdżaliśmy z trasy. W drodze powrotnej było łatwiej. Możliwości są dwie: 1.) z Krakowa do źródeł Wisły jest lepsze oznakowanie niż w odwrotną stronę 2.) Nabraliśmy wprawy w wypatrywaniu oznakowania trasy. Wyprawa trwałą łącznie 5 dni, w tym jeden dzień spędziliśmy na jeździe po samym Krakowie gdzie zrobiliśmy ok. 70 km. Dwa noclegi mieliśmy pod namiotem na trasie, a dwa w akademiku przy ul. Piastowskiej w Krakowie. Było super. Biorąc pod uwagę ogólne wytyczne, rozbijam ten wyjazd na poszczególne dni w celu uwzględnienia przejechanych kilometrów w moich statystykach. W pierwszym dniu wyjazdu z powodu małych problemów technicznych przejechaliśmy zaledwie 65 km. Namiot rozbiliśmy w małej wiosce Frydek, niedaleko Oświęcimia.