Kaczyce-Karwina-Stonawa i powrót
Czwartek, 1 sierpnia 2013
· Komentarze(0)
Rano, aby nie kręcić się w łóżku i nie obudzić żony ( ma dziewczyna urlop, niech się wyśpi ) wyciągnąłem swojego Krossa i ruszyłem na przejażdżkę. Wielkim plusem takiej pory dnia jest niezbyt wysoka temperatura, a jak przyjechałem do domu to czekało na mnie pyszne śniadanko :)




