Jaworowy i zarażanie cyklozą :)
Niedziela, 1 czerwca 2014
· Komentarze(0)
Miał być wspaniały wypad do Ujsoł, jednak
prognoza pogody przepowiadała na ten dzień deszcze, bez szans na
przejaśnienia. Na potwierdzenie prognoz, już dzień wcześniej, wieczorem zaczął
padać deszcz. W związku z tym stwierdziłem, że wyjazd trzeba odłożyć na lepsze czasy. Jak to zwykle w życiu bywa, pogoda oczywiście zaskoczyła synoptyków, cóż począć. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Syn
zaproponował wspólny wypad w góry, bo chciałby spróbować jak to jest. Z
chęcią przystałem na propozycję,po drodze przybraliśmy kolegę. Na
trasie byłem pewien, że syn będzie potrzebował kilku przystanków, a
tempo będzie niezbyt wysokie, bo to jego pierwsza wyprawa na rowerze od
dłuższego czasu, a w góry to w ogóle pierwsza.. No i co ?... Ponownie zaskoczenie. Jak młody wyrwał tak
wszystkie rady jakie chciałem mu przekazać musiałem zachować dla
siebie, bo nie mogłem go dogonić.
Dla zachowania twarzy dojechałem go pod samym szczytem i wspólnie
wjechaliśmy na górę. Cieszy mnie ten fakt niezmiernie, bo znalazłem
partnera do wyjazdów. Niestety łączy się to z wydatkami, kolejny rower,
ciuszki itd... Ale jakoś damy radę, bo dla wspólnej pasji warto!










