Klasyka: Cieszyn-Javorovy-Leszna-Cieszyn

Niedziela, 18 maja 2014 · Komentarze(0)
Po tygodniu jazdy 6 kilometrowych odcinków do pracy i z pracy, i to w strugach deszczu, udało się w końcu coś pokręcić w ciekawszych okolicznościach. Szybki telefon do Krzyśka, i do kumpla, który już od jakiegoś czasu chciał spróbować swoich sił w jeździe po górach i ruszamy w drogę. W Cieszynie dopadł nas Janek i dołączył do wspólnej jazdy. Tempo dobrane do możliwości "nowego" kolegi, czyli jazda spokojna i bardzo sympatyczna, przegadana na różne tematy :) Kolega zaskoczył wszystkich i na pierwszej górskiej "wyrypie" pokonał prawie całą trasę w siodle, więc na dobicie powrót przez przejście graniczne w Lesznej i przez Kojkowice. Ogólnie mówiąc kolejna cudowna niedziela na rowerze z górami w tle ( i nie tylko w tle) .



Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!