Cieszyn Tyra Slavić Bily Kriz Bila Visalaje Komorni Lhotka Cn

Niedziela, 11 maja 2014 · Komentarze(2)
Jak dotychczas wszystkie przejechane trasy, które wyznaczał Andrzej ( Somer ) były świetne, jednak ta którą pokonaliśmy tym razem.... gdybym napisał, że czegoś na niej brakowało, to by oznaczało, że przydzwoniłem głową w bramę ( przed którą nie udało mi się do końca wyhamować ) mocniej niż mi się zdawało. W porywach euforycznych zachwytów przy zjazdach zapominałem do czego służą hamulce, a podziwiając widoki zapominałem o konieczności oddychania! Na temat radości ze zjazdu trasą downhillową nie mogę się zbytnio rozpisywać, bo może to przeczytać moja żonka i tyle będzie z następnych wyjazdów Radości z wyprawy nie zepsuła nawet wywrotka jaką zaliczyłem w Cieszynie, ku uciesze wszystkich przechodniów, a moje oświadczenie, że asfalt w tym roku jest jakiś miękki i nic mnie nie boli podsycił tylko ogólną wesołość. W kilku słowach, było to kolejne 110 km wspaniałej zabawy! Dzięki ludziska za niezapomniane emocje!



Komentarze (2)

To co Daniel napisał plus to: czaaaaad! ;)

k4r3l 18:19 niedziela, 11 maja 2014

Te nasze Beskidy to prawdziwy raj dla rowerzystów

daniel3ttt 18:14 niedziela, 11 maja 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!