Cieszyn- Guty-Karwina-dom

Niedziela, 13 kwietnia 2014 · Komentarze(3)
Zapowiadano deszczową niedzielę. Dalekie wojaże niosły ze sobą zbyt duże ryzyko jazdy w strugach deszczu, ale niedziela bez kręcenia nie wchodziła w rachubę, więc ruszyliśmy na okoliczne asfalty. Jak na niedzielę przystało tempo było niedzielne. "Zwiedziliśmy" Guty, podnóże Javorovego, piękne malownicze okolice. W drodze powrotnej odwiedziliśmy  pumptrack w Czeskim Cieszynie. Nie mogliśmy się powstrzymać i jedną rundkę musieliśmy przejechać Plan na niedaleką przyszłość- zabrać syna w to miejsce i pod pretekstem szkolenia młodego, czerpać dziką przyjemność z jazdy po torze:D Po pumtraku zamiast prosto do domu, ruszyłem czeską stroną w kierunku Karwiny. Zahaczyłem o "Rybi dum", następnie skręciłem w dróżkę asfaltową, której nie znałem i jak zawsze doprowadził mnie... po prostu jak zawsze musiałem się wracać Dalej już prościutko przez przejście w Kaczycach do domku. Razem nazbierało się 67 km i 430 m w górę. Niezbyt to ambitny wynik, ale przyjemność z jazdy i towarzystwa jak zawsze tak samo wielka!

Komentarze (3)

Ja byłem kilka razy z dzieciakami w środku. Mogło by być tego tam więcej ale i tak spoko.

daniel3ttt 10:31 środa, 16 kwietnia 2014

Kilka razy już tam przejeżdżałem, z dzieciakami zawsze zatrzymywałem się na tamtejszym placu zabaw, ale wstyd przyznać, nigdy nie wszedłem do środka. Planuję w najbliższym czasie zabrać tam pociechy i zobaczyć akwarium. Dam znać jak było.

ArekNN 17:15 wtorek, 15 kwietnia 2014

Rybi dom. Też tam dzisiaj przejeżdżałem. A byłeś może w środku?

daniel3ttt 21:47 poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!