Krótko, żeby nie zapomnieć jak się jeździ.
Czwartek, 30 stycznia 2014
· Komentarze(0)
Aby nie zapomnieć jak się jeździ na rowerze, szybka wyprawa do lasu. W celu uniknięcia nudy przejażdżka nie prowadziła utwardzonymi drogami, a wręcz przeciwnie, podążałem śladami wydeptanymi przez sarny, czyli praktycznie na przełaj przez las. Śniegu jest zaledwie kilka cm, ziemia zmarznięta na kość. Trzeba tylko uważać na patyki ukryte pod śniegiem, w suchej trawie i w liściach. Dodatkowo v-breaki nałapały śniegu i działały słabiej, a na dodatek z opóźnieniem. Zaliczyłem lekką glebę, na szczęście bez większych konsekwencji. Fajnie troszkę poćwiczyć w takich warunkach technikę, której mi niestety brakuje. Przy okazji wypróbowałem nowe ochraniacze na buty. Zdały egzamin, było mi ciepło, pomimo temperatury 5 poniżej zera. Fajnie było chociaż krótko, ale to wszystko na co mogłem sobie pozwolić w środku tygodnia, tym bardziej, ze dzieciaki mają ferie i nie mogą zastać bez opieki.












