Prawie setka :(

Wtorek, 7 stycznia 2014 · Komentarze(0)
Uczestnicy
W dniu 04.01 było 93km.Troszkę do setki zabrakło, ale  nie będę przecież dokręcał 7 kilometrów po ogródku, bo kolein narobię, więc drugie podejście do setki zrobiłem wczoraj wraz z grupą ludzi z Cieszyna. Miało być przejechane 100 km... miało , ale zabrakło 1 kilometra. Przy 99 kilometrze trafił się przejazd przez tory. Jak to u nas bywa przejazd kolejowy zrobiony zgodnie ze sztuką budowania tego typu urządzeń, niestety polską sztuką. Pech chciał, że jedna z dętek nie poznała się na sztuce i pękła- chyba ze śmiechu. To już drugi raz na tym przejeździe złapałem gumę. Od dzisiaj w tym miejscu biorę rower na plecy i grzecznie przenoszę na drugą stronę. Niestety po przejechaniu tylu kilometrów, nie miałem już siły na klejenie dętek i wybrałem łatwiejsze rozwiązanie. Telefon do ... żonki, jak zwykle niezawodnej. Przyjechała po 5 minutach, rower do auta i po sprawie. Dodam, że "pęknięcie gumy"miało miejsce na 2 kilometry od domu.





Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!