Javorovy

Niedziela, 29 grudnia 2013 · Komentarze(6)

Kolejny wolny dzień. Czas wybrać się na wycieczkę. Wieczorem wszystko przygotowałem. Wyjazd planowałem zaraz po przebudzeniu, czyli coś koło 6 rano :) Jak widać święta mnie rozleniwiły, bo obudziłem się o 6:45. Więc mała zmiana planów. Zamiast dojazdu na rowerze, wpakowałem rower do bagażnika i podjechałem do Trzyńca samochodem ( wiem, ze to barbarzyństwo, ale chciałem jeszcze troszkę czau spędzić z rodziną, przed powrotem do szarej rzeczywistości poniedziałku) . Tam zostawiłem cztery koła i przesiadłem się na dwa. Pogoda troszkę gorsza niż w czasie świąt, ale jak na ostatnie dni grudnia i tak rewelacyjna, jedynie wiatr był troszkę nieprzyjemny. Na szczęście było sucho. Na szczycie drobne pozostałości śniegu z opadów jakie miały miejsce początkiem miesiąca. na zdjęciach widać bezczynny ratrak i armatki, które czekają na prawdziwą zimę ( a może na Wielkanoc :D ) Mam nadzieję, że zdjęcia będą się Wam podobały.

Komentarze (6)

Marku, uraziłem Cię czymś, że napisałem iż trasa była oklepana? Przecież jazda tamtędy to poezja i przyjemność w jednym. Wyjazdu na górę, jak zaznaczyłeś, można dokonać przeróżnymi wariantami i żaden z nich nie jest absolutnie nudny. "Oklepanie" miało oznaczać popularny trawers, którym chodzi/jeździ masakryczna ilość ludzi! Tam jest czadowo! Pozdrawiam.

Marek87 21:49 środa, 1 stycznia 2014

wmarek74- Jako, że wychowywałem się w Skoczowie, a dorosłe życie związane mam raczej z Cieszynem, uwielbiam zarówno Czantorię i Równicę jak i Ostry i Javorovy :)
Marek87- focę wszystkim co wpadnie mi w ręce, a Twoje zdjęcia są świetne i moim do nich daleko :) Trasę zapożyczyłem z Twojego konta, przejechałeś ją w któryś piękny czwartek w towarzystwie Waldka.

ArekNN 16:06 poniedziałek, 30 grudnia 2013

Zdjęcia fajne. Czym focisz? Trasa oklepana ale warta przejechania! Domniemywam (po zdjęciach), że skusiłeś się na zielony szlak od trawersu do górnej stacji kolejki i dalej niebieską trasą narciarską na szczyt. Uwielbiam tamtędy zjeżdżać, ale z podjazdem jest już gorzej. Trzeba mieć dobre siły w nogach i niezłą technikę. Niebieską trasę da się podjechać bez większych problemów ale w lesie jest kiszka z korzeniami :). Nic tylko korzystać z takiej pogody - do oporu!

Marek87 22:22 niedziela, 29 grudnia 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!