Czantoria

Sobota, 16 listopada 2013 · Komentarze(2)
Korzystając z dobrych warunków jakimi raczy nas tegoroczny listopad, przeprowadziliśmy ( kolejne już w tym roku i oby nie ostatnie ) pożegnanie sezonu rowerowego. Wybraliśmy się na Czantorię. Była to już druga moja wizyta na tym szczycie w tym sezonie. Marek pokazał mi rewelacyjną trasę, którą można dostać się na górę, a przy zjeździe wspólnie odkrywaliśmy trasę, którą dotychczas żaden z nas nie zjeżdżał. Jak się okazało to również była świetna i przyjemna jazda. Wysiłek na trasie oczywiście był spory, ale widoki zdecydowanie były tego warte ( mam nadzieję, że choć troszkę widać to na zdjęciach ). Była to moja kolejna świetna wyprawa w doskonałym towarzystwie. Na pierwszym zdjęciu jest z nami kolega poznany dzień wcześniej, który chciał wziąć udział w zdobywaniu Czantorii, ale okazało się, że nie jest kondycyjnie przygotowany i w połowie podjazdu postanowił odpuścić. Mam nadzieję, że nie zniechęcił się porażką i jeszcze razem pojeździmy po naszych górach.
P.S.
Marku, serdeczne dzięki za świetnie spędzony czas i za wyznaczoną trasę.












Komentarze (2)

Bardzo fajnie. To jest już jakaś choroba z tą Czantorią ;). Obie panoramy, które przedziela postać Marka z rowerem powaliły mnie na kolana (ze wskazaniem na tą nad nim). Rewelacja! Chyba spodobało Ci się jeżdżenie po górkach, co? ;)

Marek87 22:20 piątek, 22 listopada 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!