Krótko, po kamieniach, i w koleinach
Czwartek, 3 października 2013
· Komentarze(0)
Wróciłem późno z pracy, za chwilkę będzie ciemno, na dodatek uwaliła mnie w prawą dłoń osa, łapa mi spuchła i wygląda jak rękawica do "bejsbola" :)) Mimo wszystko nie mogę się powstrzymać, więc siadam na rower i ruszam na teren nieczynnej kopalni w Kaczycach. Wjechałem tam po nasypie niedawno rozebranych torów kolejowych, zrobiłem dwa kółeczka wkoło kopalni i wróciłem do domku. Muszę przyznać, że pomogło, ręka mniej boli, a gęba się śmieje. Warto się ruszyć z domu, nawet na taką chwilkę :))




