Kolejna rodzinna "niedziela rowerowa".

Niedziela, 29 września 2013 · Komentarze(0)
Tradycyjnie, jak tylko trafia się słoneczna niedziela, wyruszamy rodzinnie na wycieczkę. Dzisiejsza niedziela właśnie do takich należała. Złożyłem więc fotelik na rower, zapakowałem córkę, syna nie trzeba było namawiać, żonka też nie mogła się doczekać wyjazdu. Jedynie najstarszy syn odsypiał imprezę ( którąś w tym roku osiemnastkę- zastanawiam się ilu z jego znajomych jeszcze nie obchodziło urodzin :D ). Wyruszyliśmy w kierunku nieczynnej kopalni w Kaczcycach, tam wjechaliśmy na wał Olzy i skierowaliśmy się w stronę Czech. Ku naszej uciesze okazało się, trasa jest przejezdna, pomimo kilku większych kałuż i gęstych zarośli widać, że tędy ktoś jeździ na tyle często, że ścieżka nie zarosła całkowicie. Po dotarciu na czeską stronę udaliśmy się ( już któryś raz z kolei ) w pobliże pola golfowego w Karwinie. Z każdym razem robimy w tym miejscu przerwę, bo dzieciaki koniecznie muszą w pobliżu ogrodzenia poszukać piłeczek golfowych. Dzisiaj znalazły 14. Po owocnych poszukiwaniach ruszyliśmy do parku, gdzie jak zawsze musieliśmy poczekać, aż dzieciaki nacieszą się wspinaczką po linowym "pająku". Po tych atrakcjach skierowaliśmy się do domku. Niestety droga powrotna nie była zbyt przyjemna z powodu mocnego, zimnego wiatru wiejącego prosto w twarz.



Jak widać ścieżka do końca jeszcze nie zarosła:


Widok na pole golfowe:

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!