Krótko, na próbę, z synem.

Sobota, 28 września 2013 · Komentarze(1)
Nowy rower, nowe buty i SPD. Musiała być próba, a że syn wyraził chęć uczestniczenia w przejażdżce, z chęcią ruszyliśmy w las. Pierwsze wrażenia- rewelka. Po wyjechaniu z lasu trasa boczną dróżką asfaltową, ostro w górę. Z zaciekawieniem spoglądałem na dzieciaka, ale zaparł się i już na dole poważnie oświadczył, że musi dać radę i nie będzie podprowadzał. No i dał radę, co muszę przyznać nieźle mnie zaskoczyło i napełniło ojcowską dumą, bo podjazd ul. Rajdową w Zamarskach jest raczej ostry. Nie obyło się oczywiście bez chrztu bojowego. Jako, ze pierwszy raz w życiu miałem na nogach byty z zapięciami, musiałem zaliczyć dachowanie na postoju :(( Przynajmniej syn miał niezły ubaw. Na szczęście dachowanie było niegroźne. Ciekaw jestem ile takich wywrotek jeszcze zaliczę, zanim nauczę się wypinać?




Komentarze (1)

Syn ma dobrze :)

kundello21 12:15 sobota, 28 września 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!