Lutnia Bike Marathon
Druga część przeznaczona była dla dorosłych:
Marku, czekam na wypłatę i będę się za czymś rozglądał :)) Trasę maratonu częściowo przejechałem dzień przed zawodami i podziwiam tych, którzy startowali na rowerach innych niż typowe górale. Było mnóstwo błota i mocnych podjazdów po mokrej i śliskiej trawie. Mój trek kopał się i ślizgał a ja stałem w miejscu lub leżałem :) W związku z tym w trakcie zawodów wolałem robić zdjęcia :))
ArekNN 04:49 wtorek, 24 września 2013
O cholera ;). Widać, że bardzo zróżnicowane towarzystwo jak i sprzęt. Od Gomoli przez skoczowskie serafinowskie opony po ochotników z numerami 107 i 67! ;) Jak ten rower łączy ludzi... ;). Nie korciło aby wystartować? Kupuj tego górala!
Marek87 21:51 poniedziałek, 23 września 2013
O cholera ;). Widać, że bardzo zróżnicowane towarzystwo jak i sprzęt. Od Gomoli przez skoczowskie serafinowskie opony po ochotników z numerami 107 i 67! ;) Jak ten rower łączy ludzi... ;). Nie korciło aby wystartować? Kupuj tego górala!
Marek87 21:50 poniedziałek, 23 września 2013