Petrowice- Bohumin-Chałupki- Gołkowice
Poniedziałek, 9 września 2013
· Komentarze(0)
Wyruszyłem ok. 9:00. Pogoda zapowiadała się dobra na dłuższą wycieczkę, więc chciałem zrobić ok. 100 km- bo to dla mnie długość, której nie mogę przekroczyć. Raz tylko mi się udało. Zawsze jakoś tak albo czasu za mało, albo.... zawsze czegoś do tej setki zabraknie. Po przekroczeniu granicy w Kaczycach pojechałem do Petrowic, a stamtąd do Bohumina i Chałupek. Było raczej chłodno i pochmurnie, ale jechało się dobrze bo z wiatrem. Dotarłem do Chałupek. Nagle żona dzwoni z pytaniem czy schowałem może pranie, które suszyła na ogródku, bo w Cieszynie strasznie leje. Oczywiście prania nie schowałem, ale przynajmniej na mojej trasie sucho. Niestety długo to nie trwało. Po upływie 10 minut zaczęło strasznie padać, a na dodatek w drodze powrotnej wiło mi prosto w nos. Zanim dotarłem do domu żałowałem, ze nie zabrałem płetw i okularów do nurkowania. Pogoda zmusiła mnie do skrócenia trasy no i ponownie setka nie została pokonana. Normalnie jakieś fatum. Na dodatek złapałem mega katar i coś tam w gardełku mnie drapie. A wszystko przez głupie pranie :)))





















